• Wpisów:23
  • Średnio co: 59 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 11:42
  • Licznik odwiedzin:4 634 / 1425 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chciano uśpić tego kotka, ona jednak postawiła go zatrzymać, wtedy stał się cud...


Oto cudowna historia kotka o imieniu Omar oraz dziewczyny, która zaopiekowała się nim jak tylko mogła. Historia zaczęła się gdy do dziewczyny zadzwoniła późnym wieczorem jej menadżerka i powiedziała, że znalazła kotka. Spytała czy dziewczyna nie chciała by go adoptować. Ta zgodziła się choć nie spodziewała się w jak ciężkim stanie będzie kotek.



Chciano uśpić tego kotka, ona jednak postawiła go zatrzymać, wtedy stał się cud
avatar podaj.to

Oto cudowna historia kotka o imieniu Omar oraz dziewczyny, która zaopiekowała się nim jak tylko mogła. Historia zaczęła się gdy do dziewczyny zadzwoniła późnym wieczorem jej menadżerka i powiedziała, że znalazła kotka. Spytała czy dziewczyna nie chciała by go adoptować. Ta zgodziła się choć nie spodziewała się w jak ciężkim stanie będzie kotek.


Kotek nie był w stanie jeść i ledwie oddychał


http://podaj.to/images/114100387931.jpg


Nowa właścicielka umyła go i czuwała przy nim całą noc, a rano wzięła go do weterynarza


http://podaj.to/images/214100387932.jpg


Kociak zasnął jej na kolanach czekając na wizytę u weterynarza


http://podaj.to/images/314100387933.jpg



Miał chorobę oczu i górnych drug oddechowych. Dodatkowo wykryto u niego wirusa nabytego niedoboru immunologicznego kotów (FIV) przez co schronisko byłoby zmuszone go uśpić, wtedy nowa właścicielka postanowiła zatrzymać kotka


http://podaj.to/images/414100387934.jpg


Taki malutki, dopiero 3 tygodnie życia. Nazwała go Omar.


http://podaj.to/images/514100387935.jpg


Opiekunka zrobiła mu ogrzewane łóżeczko, jednak on wolał spać na niej


http://podaj.to/images/614100387936.jpg



Używała szalika by nosić go ze sobą. Był bardzo nerwowy gdy zostawał sam



http://podaj.to/images/714100387937.jpg



Po czterech tygodniach w końcu otworzył oczka.


http://podaj.to/images/814100387938.jpg


Zaczął się nawet bawić

http://podaj.to/images/914100387939.jpg


Ale wciąż był blisko swojej wybawicielki

http://podaj.to/images/10141003879310.jpg


http://podaj.to/images/11141003879311.jpg

Ciągle rosnę!


Odkrywa otoczenie

http://podaj.to/images/12141003879312.jpg



Omar na swoim tronie z folii bąbelkowej

http://podaj.to/images/13141003879313.jpg



Po trzech miesiącach Omar zniszczył kwiatek, jednak wyglądał tak słodko że jego pani mu wybaczyła

http://podaj.to/images/14141003879314.jpg


Później postanowił że lepsza od doniczki jest miska na owoce.


http://podaj.to/images/15141003879315.jpg


Po pięciu miesiącach całkowicie zdrowy kotek uważa się za domownika i siedzi przy stole w kuchni


http://podaj.to/images/16141003879316.jpg


Najpiękniejsze w tej historii są słowa opiekunki Omara: "To było najlepsze pięć miesięcy mojego życia".
 

 
http://podaj.to/post/592,1,jak-mona-zrobi-co-takiego-zwierzciu-nie-rozumiem-tego.html
 

 
Hhahahahhah teraz coś dla śmiechu


 

 
Ten pies chodził codziennie do kościoła, gdy dowiesz się dlaczego wzruszysz się do łez.

Maria Lochi, Włoszka mieszkająca w San Donaci niedaleko Brindisi opiekowała się wieloma psami. Przygarnęła ona bezpańskiego owczarka niemieckiego, którego nazwała Tommy. Od tego momentu Tommy towarzyszył Marii praktycznie wszędzie, także do kościoła, do którego kobieta chodziła codziennie.



Niestety w Listopadzie 2012 roku pani Maria zmarła. Ku zaskoczeniu żałobników, Tommy pojawił się na pogrzebie i towarzyszył swojej pani w ostatniej drodze.





Jednak Tommy sprawił jeszcze większe zaskoczenie, gdy zaczął chodzić do kościoła codziennie. Pies siadał tuż przed ołtarzem i patrzył na wiernych.





Ksiądz specjalnie schodził niżej gdy dawał Eucharystię, tak by wierni nie przeszkadzali psu. Tommy nigdy nie przeszkadzał w mszy, jedynie siedział w skupieniu.




W lutym 2013 trzynastoletni Tommy zmarł w klinice weterynaryjnej do której został zawieziony przez syna pani Marii. Weterynarz stwierdził, że pies cierpiał na wiele schorzeń, a także był wyniszczony śmiercią swojej właścicielki.




Piękna historia bezwarunkowej miłości ♥
Spoczywaj w pokoju kochana pisinko .
 

 
Akcja Kolorowanka 2014!

Akcja Kolorowanka 2014
Powrót/ Edycja II/ Kolorowanka Kontratakuje/ Reaktywacja !

Witajcie!
W tym roku również planujemy zorganizować Akcję Kolorowankę!
Ponownie będziemy zbierać pieniądze na rzecz zwierząt z krakowskiego schroniska, w możliwie najbardziej przyjemny sposób. W tym roku jednak będziemy działać na większą skalę, bowiem Przewodniczący Zarządu i Rada Dzielnicy VII Zwierzyniec, Pan Szczęsny Filipiak, objął patronatem naszą akcję!

tar: Poszukiwani są rysownicy, którzy zechcieliby nieodpłatnie narysować ilustracje do kolorowanki. Wymagane ułożenie – pionowe. Minimalny rozmiar to kartka A5 przy rozdzielczości 300dpi, aczkolwiek polecam format kartki A4. Preferowany format plików to jpg. Praca może zostać zrobiona ręcznie bądź na komputerze. Proszę używać tylko czerni, nie robić dodatkowego cieniowania ani innych kolorów. Jeśli nie czujesz się dobrze w samych liniach, a mimo wszystko chcesz wziąć udział to sam szkic również wystarczy – my przerobimy go na komputerze. Tematyka obejmuje zwierzątka domowe – różne rasy psów i kotów. Jeśli nie jesteś pewny jaką rasę mógłbyś narysować zapraszam na poniższe strony:
www.petfinder.com/dog-breeds/?
www.dogchannel.com/dog-breeds/
www.petfinder.com/cat-breeds/
www.petmd.com/cat/breeds

Cały proces będzie wyglądał w ten sposób:
1. Każdy chętny, kto narysuje ilustrację proszony jest o wysłanie jej na adres e-mail moncikf@wp.pl Prosiłabym o dodanie jeszcze informacji w jaki sposób uczestnik chce figurować w spisie autorów (Imię? Nazwisko? Pseudonim?)
2. Termin ostateczny oddania prac to 10.09.2014! Mamy tylko 2 tygodnie!!!
3. Prace zostaną odpowiednio obrobione i przygotowane do druku.
4. Prace zostaną wydrukowane z funduszy organizatorek przy pomocy Dzielnicy VII, także żaden z uczestników nie poniesie żadnych kosztów. Aczkolwiek gorąco zachęcam do zakupu kolorowanki po wydruku
5. Kolorowanki będą możliwe do zakupienia przez Internet ( wysyłka pocztą polską, bądź odbiór osobisty w Krakowie), na Święcie Dzielnicy VII w Krakowie, konwencie MLK – My Little Konwent 2014 w Bytomiu). Jeśli ktoś miałby jeszcze inny sposób rozprowadzenia, to bardzo chętnie przyjmiemy każdą pomoc!
6. Cały dochód z kolorowanek zostanie przekazany krakowskiemu schronisku przy ul. Rybnej 3.

Bardzo prosimy o pomoc! Czy to przy ilustracjach, czy przy organizacji, czy po prostu kupując skończoną kolorowankę! Rozgłaszajcie tą akcje na wszystkie strony świata!

W razie jakichkolwiek pytań proszę pisać poniżej w komentarzach, lub na maila: moncikf@wp.pl

Tematy narysowane/zaklepane:
Husky na śniegu - Katsumi
Border Collie - Mesia
Amerykański Lok, kot Syjamski - Solceress
3 kotki ( jeszcze bez konkretnej rasy ) - Otai
Owczarek szkocki - BlackFreya
Ragdoll - ScribbleStorm
Śpiący kot - Rita
Owczarek niemiecki - AlexWest
Bernardyński pies pasterski - Wiktoria
Doberman - Wero
York - Bezimienna


Dziękuję za uwagę
~Ailish, która podkradła Draczanowi konto.
 

 



„Zerwijmy łańcuchy” to protest czytelników miesięcznika „Mój Pies” przeciwko wiązaniu psów na stałe na łańcuchach.

W XXI wieku znamy już humanitarne sposoby bezpiecznego dla otoczenia trzymania zwierząt. Dlatego w centrach największych polskich miast ustawiamy budy, do których każdy, kto tylko zechce, może się na kilka minut przywiązać - by zobaczyć, jak wygląda świat z perspektywy psa łańcuchowego, jak wycieńczające, koszmarnie nudne i bezsensowne jest życie na 2 metrach kwadratowych. Większość osób biorących udział w akcji jest zaskoczona ciężarem takiego łańcucha - to po prostu trzeba poczuć na własnej szyi.

W akcję „Zerwijmy łańcuchy” włączają się znane postaci ze świata kultury i rozrywki - oni również przywiązują się do bud. Media obszernie relacjonują nasze happeningi. To ważne, bo chcemy, by wzrastała świadomość, że pies powinien być przywiązany do człowieka, a nie do budy.


DLACZEGO WARTO :

Co zrobić widząc psa na łańcuchu ?

* przyjrzeć się, czy ma miskę z wodą, szczelną budę (a nie np. metalową beczkę, w której zimą zamarznie, a latem się poparzy!) z wystarczająco dużym otworem i łańcuchem dość długim, by mógł do niej wejść, czy nie jest wychudzony, wyłysiały czy skołtuniony, czy nie wygląda na chorego, czy nie stoi po kostki w błocie lub własnych odchodach

* jeśli zauważysz którąś z wymienionych rzeczy, zawiadom jedną z organizacji prozwierzęcych, np. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (tel. +22 825 75 35) straż miejską (986), policję (997), wolontariuszy na psich forach internetowych.

TRZYMANIE PSA NA ŁAŃCUCHU JEST :

Niezgodne z prawem. Według Ustawy o Ochronie Zwierząt „trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu" jest znęcaniem się – a znęcanie się jest karalne. Pies nigdy niespuszczany z łańcucha nie ma „możliwości niezbędnego ruchu”.


Niehumanitarne. Ból, pragnienie, głód, strach i samotność pies odczuwa tak samo jak człowiek – a wszystko to cierpi uwiązany na stałe na łańcuchu; łańcuch jest ciężki, odkształca psu kręgi szyjne, często wrasta w szyję, a zimą do niej przymarza (zwłaszcza jeśli jest założony bez obroży); długowłose psy cierpią na odparzenia, bo latami nie były czesane, a nieścierane w ruchu pazury boleśnie utrudniają chodzenie; poza tym psy dotykają te same schorzenia co ludzi, spowodowane brakiem ruchu.

Niebezpieczne dla ludzi – pies uwiązany od szczeniaka nie poznał świata, więc wszystkiego się boi, a łańcuch nie pozwala mu uciec; dlatego taki sfrustrowany zwierzak częściej gryzie, i to nawet swoich właścicieli.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Przykre, ale prawdziwe - świat zwierząt: ;/ Jeden z moich kotków zginął na moich oczach przejechał go kierowca który nie uważał ;/ I uciekł a kotek nie przeżył ;/
  • awatar Among serenity...: Smutne,kierowcy to pajacy nie uważający na kotki,które często przechodzą ulicą,psy są bardziej ostrożne. U mnie często koło domu jest dużo przejechanych zwierząt.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ten sponiewierany pies myślał, że zasłużył na śmierć. Był w ogromnym błędzie!

Czytaj dalej na: http://www.popularnie.pl/apollo/
 

 
Przechodzień Pomyślał, Że To Stos Śmieci. Nigdy Nie Widziałem Bardziej Szokującej Przemiany.

Czy wiesz, że bezdomnych zwierząt jest pięć razy więcej niż bezdomnych ludzi? Nikogo już nie dziwi widok niechcianego psa, błąkającego się po ulicach. Wiele psów wyrzucanych jest na bruk po tym jak przeminie początkowa fascynacja nad nowo nabytym czworonogiem – fascynacja właścicieli, którzy często zbyt pochopnie podjęli decyzję o posiadaniu psa i w efekcie zostali przerośnięci codziennymi obowiązkami. Znaleziony zwierzak, o którym jest ten artykuł był tak brudny, a jego sierść była tak kołtuniasta, że na początku ciężko było stwierdzić czy to pies. Przez szokująco zaniedbaną i brudną sierść wydawał się na dużo większego niż był w rzeczywistości.




Ponad połowa jego rozmiaru to sama sierść. Jego wybawcy ruszyli mu na pomoc – zabrali go na strzyżenie.







Wygląda to jakby ściągali z niego skorupę…

Krył się pod nią wspaniały, kochający piesek.





Trochę bał się golarki…

Całe to „strojenie się” było dla niego nowe.






Ale było warto…


Po wszystkim, wyglądał jak zupełnie inne zwierzę.





Wdzięczny za cztery ściany, czystość i miłość jaką otrzymał.

Warto pomagać – nasi zwierzęcy przyjaciele nie mają możliwości pomocy sobie samemu.
 

 
Żołnierze witani przez swoje psy. Wzruszające!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Polecam !
 

 



O AKCJI „KARMIMYPSIAKI.PL”

Akcja Karmimy Psiaki to ogólnopolska inicjatywa, która ma na celu zebranie posiłków dla bezdomnych zwierząt oraz pomoc w znalezieniu dla nich nowych domów. W ramach I edycji akcji wspieraliśmy schronisko "Psitulmnie" w Zabrzu-Biskupicach.

1 grudnia 2012 r. wystartowała II edycja akcji, z której pomoc przeznaczona jest dla placówek z Krakowa, Warszawy, Łodzi, Poznania, Nowego Dworu Mazowieckiego, Wrocławia i Lublina.

Dotychczasowe efekty akcji przerosły nasze oczekiwania. Wierzymy, że kolejna edycja stanie się sposobem na to, aby cała Polska aktywnie włączyła się w działanie na rzecz potrzebujących psiaków.

Psiaki z pewnością były zadowolone z kolejnych przesyłek:





Jak możesz przyłączyć się do akcji?

wybierz psiaka, któremu chcesz pomóc
zostaw swój adres e-mail
powiedz o akcji znajomym - razem zrobimy więcej!


W mailu, który od nas otrzymasz, znajdziesz hasło do swojego konta. Zaloguj się, aby na bieżąco śledzić efekty swojej pomocy. Dzięki temu dowiesz się, ile osób dzięki Tobie także nakarmiło psiaka i ile posiłków udało się w ten sposób zebrać

Nasza akcja nie byłaby możliwa bez sponsorów karmy. By pomóc w zebraniu karmy dla psiaków wystarczy, że zgodzisz się na otrzymywanie informacji reklamowych od naszych partnerów. Każdy odebrany przez Ciebie mail to więcej karmy!

Z jednego adresu e-mail możesz raz nakarmić wybranego psiaka. Jeśli chcesz pomóc większej liczbie podopiecznych schroniska poleć akcję znajomym i zachęcaj ich do nakarmienia psiaków.
 

 
Kobieta znalazła dziwny worek na wysypisku. Nie uwierzysz co było środku :

To co znalazła pewna Włoszka w worku na śmieci zmroziło ją. Uwaga: ta historia może bardzo poruszyć wszystkich którzy kochają zwierzęta (czyli wszystkich normalnych ludzi)


Mesyna, trzecie co do wielkości miasto na Sycylii, wygląda na świetne miejsce na spacer




Pies został znaleziony w worku na śmieci, w dodatku ze związanymi łapami. Wyrzucony zupełnie jak śmieć.







Włoszka Emilia Lucchese natychmiast uwolniła zwierze i dała mu pić.


Kto mógł wyrzucić takiego pięknego psa?




Biedne zwierze natychmiast trafiło do weterynarza, a obecnie mieszka z kobietą która go uratowała. Wabi się Oliviero. Policja wszczęła dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzęciem.

Kolejna historia dzięki dobrym ludziom ma dobre zakończenie ale początek doprowadza do łez .
 

 
Pies uważa człowieka za najlepszego przyjaciela a człowiek psa ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ta historia na szczęście zakończyła się happy endem
 

 

Ten pies został uratowany przez pewną rodzinę, nie spodziewali się że odwdzięczy im się w tak wielki sposób :

Rodzina ze stanu Georgia uratowała od śmierci 4 miesięcznego szczeniaka Xenę. Pies był w stanie skrajnego wycieńczenia na skutek zaniedbania. To jednak dopiero początek historii.




Xena była na skraju śmierci. Ważyła tylko 2 kg i nie była w stanie wstać o własnych siłach. Na szczęście piła i jadła co dawało jej sił.



Walczyła o życie tak silnie, że nowi właściciele dali jej przydomek "Waleczny szczeniak" (Warrior Puppy)




Stała się członkiem rodziny państwa Hickey, a najbardziej polubiła ich najmłodszego syna Johna.




Ośmioletni syn państwa Hickey, Johny, cierpi na autyzm. Był zamknięty w sobie, prawie się nie odzywał i był bardzo wycofany.




Pomiędzy Xeną a Johnym powstała silna więź. Jak wspomina matka chłopaka pomiędzy nimi natychmiast powstała wielka przyjaźń.




Jak wspomina matka chłopca, przez ostatnie osiem lat nie widziała żeby był bardziej szczęśliwy.






Odkąd Xena jest w domu państwa Hickey, ich syn bardzo się otworzył. Teraz non-stop mówi.





Pies działa bardzo pozytywnie na chłopca, sprawia że dużo lepiej się rozwija.




W 2013 organizacja walcząca z przemocą wobec zwierząt ASPCA nagrodziła Xenę tytułem Psa Roku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›